Cześć, jestem Aga Skwierczyńska
Nie jestem typowym psychologiem.
Przez wiele lat pracowałam w biznesie i w branży IT. Prowadziłam zespoły i rozwijałam produkty w polskich i międzynarodowych firmach.
Wiem, jak to jest działać pod presją, gasić pożary i podejmować decyzje, kiedy brakuje pełnych danych. Wiem też, że można wypalić się nawet w najlepszej pracy, mimo że z zewnątrz wszystko wygląda świetnie.
Dlatego dziś, kiedy pracuję z klientami, nie rozmawiamy o teorii. Rozmawiamy o tym, jak to naprawdę wygląda – i jak można działać inaczej.
Jak pomagam?
Łączę psychologię, pracę z ciałem i doświadczenie biznesowe.
Wspieram ludzi w momentach, w których stare sposoby przestają działać – w kryzysach, zmianach i nowych etapach życia lub pracy. Tam, gdzie kolejny kurs, framework czy „ogarnięcie się” już nie wystarczają.
Pracuję poprzez krótkoterminowe wsparcie psychologiczne, coaching oraz warsztaty i szkolenia – zarówno z klientami indywidualnymi, jak i firmami.
Z kim pracuję?
Pracuję z osobami, które chcą działać skutecznie – ale na własnych zasadach. Tak, żeby odzyskać spokój, energię i jasność tam, gdzie wcześniej był tylko chaos.
Najczęściej trafiają do mnie:
- osoby pracujące w IT – świetne merytorycznie, ale zmęczone stresem lub nieskuteczną komunikacją,
- liderzy i liderki – kiedy odkrywają, że kompetencje twarde to za mało,
- osoby prowadzące firmy – odpowiedzialne za wszystko i wszystkich, często kosztem siebie,
- ludzie gotowi na zmianę – kiedy dotychczasowe sposoby działania nie wystarczają,
- profesjonaliści pracujący z ludźmi (m.in. lekarze i weterynarze) – którzy chcą komunikować się empatycznie i zadbać o siebie.
Łączy ich jedno: nie szukają półśrodków ani rozwiązań na chwilę. Chcą zmiany, która działa i zostaje na długo – w codziennym życiu i pracy.
Jak pracuję?
Rozmowa jest ważna, ale sama rozmowa to za mało.
Neuronauka pokazuje, że trwała zmiana rodzi się z działania, nie z mądrych przemyśleń.
Dlatego pracuję inaczej niż większość psychologów czy coachów:
- nie analizujemy godzinami przeszłości – pracujemy z tym co dzieje się tu i teraz,
- nie skupiamy się na tym, co Cię blokuje, tylko na tym, co Cię wspiera,
- nie ograniczamy się do racjonalnego myślenia – angażujemy emocje, układ nerwowy i ciało.
Dlaczego ciało?
Bo to w nim czujesz stres przed ważną rozmową i napięcie w konflikcie. I to ono wysyła sygnał innym, zanim cokolwiek powiesz – czasem spokój i pewność siebie, a czasem lęk lub irytację.
Dlatego pracuję na trzech poziomach: myśli, emocji i ciała.
Bo żeby coś się ruszyło w życiu, nie wystarczy o tym mówić.
Trzeba to poczuć i ruszyć się z miejsca. Dosłownie.
W czym pomagam?
Klienci indywidualni
Pomagam odzyskać energię i spokój oraz działać po swojemu - bez wypalania się po drodze.
Firmy technologiczne
Pomagam firmom tworzyć lepsze produkty i zadbać o ludzi, którzy za nimi stoją.
Pracowałam m.in z:
Co mówią moi Klientki i Klienci?
Iwona Giesek-Witkowski
Agnieszka łączy wyjątkowe jakości i kompetencje. Z jednej strony wiedza psychologiczna i narzędzia coachingowe, które nadają kierunek działaniom. Z drugiej jej ogromna wrażliwość, intuicja, i umiejętność łagodnego wprowadzania pracy z ciałem do sesji, sprawiły, że pojawiły się u mnie nowe wglądy.
Rozpoznałam bardzo wyraźnie nieświadome przekonania, które mnie blokują przed rozwojem. Byłam naprawdę zaskoczona, bo choć sama pracuję w podobnym obszarze, odkryłam blokady, do których wcześniej nie miałam dostępu.
W sesji u Agnieszki jest struktura, jest klarowność, jest konkret i jest głębia. Agnieszka tworzy bezpieczną przestrzeń, podąża za klientem, jest obecna, skupiona, dostrojona, jednocześnie ciepła i łagodna. Czułam się bezpieczna i to pozwoliło mi zaufać i otworzyć się już na pierwszym spotkaniu. I zachęciło do kolejnych. Bardzo polecam.
Piotr Urbanik
Aga pracowała ze mną z ogromną uważnością, czułem się słuchany i słyszany. Miałem też podczas sesji poczucie, że Aga zdaje sobie sprawę, czego doświadczam. A były to niełatwe emocje: pojawiło się i poczucie obowiązku i winy, i – sprzeczna z nimi – potrzeba chronienia moich własnych granic; było też poczucie bezradności.
Proces z Agą był nieśpieszny – dzięki temu nie czułem presji szybkiego opowiadania, czy szybkiego znajdowania rozwiązań. Miałem czas na oglądanie się z sytuacjami, z którymi przychodzi mi się mierzyć. Miałem czas i sposobność poczuć te stany w sobie, w swoim ruchu i obejrzeć się z różnymi scenariuszami mojego udziału w trudnej sytuacji.
Proces, który Aga prowadziła pozwolił mi ugruntować się ze swoimi decyzjami i sposobami działania. Mój niepokój zmalał, i poczułem, że bardziej stoję za sobą: wspieram się sam i czuję się integralny w tej sprawie/sytuacji. Jestem w większej zgodzie ze sobą. To dla mnie uwalniające.